O blogu

Witaj,

Mam na imię Mira i już prawie trzy lata jestem mamą Oli. Przed oczami masz bloga o naszej „powolnej” codzienności. O życiu w zwolnionym tempie przedstawionym oczami najbardziej rozkojarzonej mamuśki pod słońcem!

IMG_8270m

Chciałabym Ci zaproponować wartościową przestrzeń, która mam nadzieję wniesie coś dobrego do Twojego życia.

Na pewno będzie to przestrzeń dla rodziców.
Wraz z pojawieniem się na świecie naszej córeczki tematy dzieciowe są mi bardzo bliskie.

Przede wszystkim slow parenting – idea zwolnienia codzienności, zwolnienia przede wszystkim w relacjach z najbliższymi, tymi maleńkimi.

Od dłuższego już czasu czułam potrzebę uproszczenia naszego życia, skoncentrowania się na tym co jest dla mnie naprawdę ważne. Teraz jest czas na działanie. Chciałabym się z Tobą na bieżąco dzielić tą przygoda i wyzwaniami. Być może moje doświadczenia zainspirują kogoś, być może komuś pomogą! Dla mnie będzie to doskonała motywacja do rozwoju.

Nie chcę tworzyć kolejnego bloga parentingowego gdzie każdy post to reklama pieluszek, zabawek czy zajebiście drogich ubrań, na które nie stać większości z nas (często również osób które je promują). Denerwuje mnie wizja wyidealizowanych, wystylizowanych jak w reklamie dzieci, które na zdjęciach nigdy nie maja umorusanych buziek, a te sukieneczki z górnej póki, które nigdy nie zaznały błota i dobrej zabawy przyprawiają mnie o zawrót głowy. Nie znajdziecie tu też serii postów o dziecięcych pokoikach prosto ze Skandynawii (w tym celu zapraszam na Pinteresta, który pęka w szwach od podobnych tematów). Nie chcę też snuć wizji na temat jaką to jestem fantastyczną mamą, która perfekcyjnie radzi sobie ze wszystkimi problemami. Bo tak nie jest! Przyznaję otwarcie. Lubię pomoc – przygarniam ją pełnymi garściami, kiedy tylko się pojawia! Nie będę się kreować na super – zadbaną mamuśkę z najlepszym makijażem na dzielni. To nie ja. Mnie na spacerze nie ujrzycie w ciuszkach z wybiegu ani też w szpilkach (nigdy nie zobaczycie mnie w szpilkach!) To zdecydowanie nie ja!
Nie będę się też wymądrzać na temat karmienia piersią, chustowania i innych wynalazków współczesności, niezależnie od tego jaki mam do nich stosunek. Po prostu nie są to moje klimaty – nie znam się! Ja tu tylko sprzątam :)

Mam jednak kilka innych pomysłów i kto wie, może uznasz je za wartościowe na tyle aby pokusić się o regularne odwiedziny! Zapraszam serdecznie!

A zatem o czym będę tu pisać?

Po pierwsze znajdziesz tu tonę problemów młodej matki, próbującej wprowadzić w życie ideę „powolnego” życia.
Owszem – z chęcią polecę Ci produkty, ale takie, za które osobiście zapłaciłam. Takie, do których mam stuprocentowe przekonanie i które uwielbiam z całego serducha. Dlaczego? Bo spełniają swoją funkcję! Nie dlatego, że ktoś mi za nie zapłaci miliony monet. Chętnie polecę Ci również wartościowe miejsca! Wrocław przede wszystkim. Taki Wrocław dla rodziców z dzieckami.
Przedstawię kilka ciekawych spojrzeń na macierzyństwo od Mam, które uwielbiam i podziwiam. Może zdarzą się wyjątkowe spostrzeżenia młodych Tatów?
Raz na jakiś czas napiszę o jedzeniu (jestem Łakomczuchę). O tak! To na pewno!
Może zainteresują Cię rymowane wierszyki, które od kilku lat klecę dla własnego prywatnego potomstwa. Może trafią w gusta Twoich dzieci!
Będzie to też miejsce na wyżycie twórcze – z papierem, nożyczkami i scrapbookingiem – a jakże! To niezaprzeczalny element mojej osobowości i jednocześnie idea, która jak wierzę umożliwia zacieśnianie więzi pomiędzy rodzicami, a dziećmi.

Oprócz powyższej listy znajdziesz tu masę błędów ortograficznych, gramatycznych, słowotwórstwa i zdań wielokrotnie złożonych (wybacz – ten typ tak ma!).

Co z tego urośnie: nie wiem. Może jakaś gruszka na wierzbie?
A może się zaprzyjaźnimy?

Przedstawiam Ci moje nowe miejsce w sieci: olafasola.pl
Rozgość się!