Jest w Dzienniku Bliskości takie zadanie, które dotyczy imienia Twojego dziecka…

Jest w Dzienniku Bliskości takie zadanie, które dotyczy imienia Twojego dziecka…

Nie powiem dokładnie jak ono brzmi (właściwie to są nawet dwa imienne zadania w tej książce :P), ale pokażę w jaki sposób można z tym zadaniem popracować, w zależności od tego w jakim wieku jest dziecko i co lubi robić.

Jako mama Oli Fasoli jestem specem od dwóch kategorii: Gagatek, co chodzi i trochę już gada oraz Dorosły, reszta to będą propozycje stricte teoretyczne. Wydają się być fajne do zrealizowania, ale czy takie rzeczywiście są – dowiem się w przyszłości :D Wy możecie już dziś, jeśli macie z kim pracować!

To co? Bawimy się wspólnie z Dziennikiem Bliskości?

IMG_3533

Bobach – zadanie niestety nie jest najlepsze dla maluchów, ale można pokombinować. Małe dzieciuchy uwielbiają zabawy dźwiękowe, prawda? Można już od najwcześniejszych momentów zacząć słownie bawić się imieniem pociechy, sylabizując je na różne sposoby, przedłużając wymawianie samogłosek, udźwiękowiając bardziej imię, powtarzając niektóre spółgłoski po kilka razy. Na przykład OLLLLLLA! Można na różne sposoby intonować, zmieniać akcenty! Im dłuższe imię, tym więcej wariacji :) Szaleństwa dźwiękowe wskazane! Dzięki takiej zabawie dziecko od pierwszych dni będzie dokładnie wiedziało jak ma na imię :) Możecie zabawę rozciągnąć również na swoje imię, czy też inne słowa, takie jak Mama, Tata, Babcia… Kto wie, może dzięki temu Wasze dziecko zacznie szybcikiem mówić?

Gagatek, co chodzi i trochę już gada – tutaj pola do popisu jest odrobinę więcej! Można nadal kontynuować zabawy dźwiękowe, próbować znajdowania rymów do imienia dziecka i już dziś oswajać je z przyszłymi ksywkami, które na pewno w szkole otrzyma :) My w rodzinie oprócz Olki Fasolki niedługo będziemy mieć także Ulę Cebulę :)

Oprócz eksploracji dźwiękowej imienia, można przy tym zadaniu zacząć zapoznawać dziecko z literkami. ]Możecie ułożyć imię pociechy ze sznurka, możecie wydrukować te litery i dać dziecku do pokolorowania, możecie je rysować krok po kroku na kartce, tak aby dziecko stopniowo Was naśladowało. Możecie te litery do znudzenia rysować kredą na chodniku, palcem na piasku – będąc na plaży, układać wokół nich kamyczkowe mandale. Możecie wspólnie konstruować te litery z klocków, czy ciastoliny, malować farbami, obijać stempelkami. Stosujcie Wasze ulubione techniki, a dziecko bardzo szybko zacznie te litery identyfikować!

I teraz przerywnik – historia z życia wzięta, która nauczyła mnie czegoś ciekawego na temat pracy z Dziennikiem Bliskości i moim dzieckiem.

Zadanie z imieniem przyciągnęło moją uwagę z tego względu, że kiedy spędzaliśmy czas wspólnie z rodziną Kingi, jej dzieciaki bawiły się kostkami z namalowanymi na nich literkami, układając z nich swoje imiona. Oli bardzo się ta zabawa spodobała, ale moją uwagę przykuła jeszcze inna rzecz: kiedy Kinga odprowadzała mnie z dzieciakami na pociąg, Hania i Kuba znajdowali litery swoich imion na tablicy przyjazdów i odjazdów pociągów. Kiedy literki zaczęły się przestawiać, ich ruch zwrócił uwagę dzieci, które zaraz szybko pokazywały gdzie znajduje się literka Kuby, a gdzie Hani, chodziło oczywiście o K i H. Zaświeciła się w mojej głowie żaróweczka – wow! Ale czad – można pociągnąć tę zabawę w formie wyzwania i zobaczyć kto odnajdzie na rozkładówce najwięcej swoich literek… Ale to nie koniec historii. Po powrocie z wakacji zauważyłam, że Ola robiła dokładnie to samo – znajdowała literki H wśród różnych zabawek – na przykład patrząc na klocek powiedziała do mnie, że to literka z Hani imienia. Że to literka Hani. No więc zabawę pociągnęłam dalej i najpierw z klocków układałyśmy imię Oli, a później te klocki rozmieszczałyśmy w różnych miejscach, na wyrazach, tam gdzie Ola również je wcześniej znalazła:

IMG_3527 IMG_3531 IMG_3528

Dla mnie było to jednoznaczna lekcja: DZIECIORY są mistrzami zabaw! Trzeba tylko wychwycić ich pomysły!

Więc. Biorąc w obroty Dziennik Bliskości i zadania w nim zawarte – słuchajcie Waszych Dzieci! To one będą znajdywać najlepsze interpretacje każdej aktywności! Wystarczy być uważnym, zauważać te propozycje, w odpowiednim momencie je podchwycić i poprowadzić dalej…

Przedszkolniak i Szkolniak – z takimi dzieckami, można totalnie zaszaleć w kwestii imion! Ja natomiast proponuję takie rozszerzenia zadania z DB:

  1. Można pouczyć się kaligrafii. Spróbujcie zachęcić, aby dziecko samo na różne sposoby pisało swoje imię, niech ćwiczy, próbuje różnych markerów, pędzli, stalówek i porównuje efekty. Można najładniej wykaligrafowane imię powiesić później na drzwiach do pokoiku dziecka.
  2. Można w większej grupie zrobić konkurs na najciekawsze rysunki przedstawiające imię każdego z dzieci.
  3. Można powtórzyć zabawę opisaną wyżej, i szukać literek swojego imienia w przestrzeni dookoła nas.
  4. Można pozwolić dzieciom narysować w Paintcie swoje imię, lub spróbować pokazać dziecku jakiś bardziej zaawansowany program graficzny, być może zabawa z imieniem będzie wstępem do tematu typografii w Waszych domach?
  5. W okolicy świąt Bożego Narodzenia oprócz standardowych choinek i gwiazdek proponuję upiec pierniczki z literkami Waszych imion!
  6. Można zagrać w scrabble literkami, które występują tylko w Waszych imionach (na początek wrzućcie do wora wszystkie rodzinie imiona, łącznie z tymi babciowymi i dziadkowymi)

Nastolatek – z nastolatkami wiadomo – na początek znajdźcie odpowiedni moment – idealny, kiedy Wasz buntownik nie jest naburmuszony, albo zajęty własnymi sprawami – to podstawa wszelkich wspólnych aktywności :D

Proponuję napisać do swojego dziecka list i opowiedzieć mu w jaki sposób jego imię zostało wybrane. Każdy rodzic może napisać własną wersję (kto zaproponował, kto był przeciwny, jakie były inne propozycje imienia) i na koniec porozmawiajcie wszyscy razem o tym, czy te wersje się zgadzają. Zadajcie w swoim liście (lub późniejszej rozmowie) pytania w stylu: czy lubisz swoje imię, czy znasz jakieś sławne osoby, które noszą to samo imię? Albo sami możecie się pochwalić tego typu wiedzą. Zapytajcie dziecko jakie inne imię by sobie wybrało, gdyby mogło o nim decydować. Spróbujcie wspólnie wy-googlać źródłosłów tego imienia i dowiedzieć się co ono oznacza.

Dorosły – z dorosłym dzieckiem będzie najłatwiej: Otwórzcie Razem Dziennik Bliskości na stronach z imiennymi zadaniami, zobaczcie co tam wspólnie nabazgraliście i pośmiejcie się z tego!

IMG_3529

Jeśli spodobał Ci się niniejszy post, możliwe, że będziesz też zainteresowany warsztatami, jakie wspólnie z Kingą organizuję. Znajdziesz tam jeszcze więcej inspiracji do zabawy z własnym Dzieciołakiem, motywację do działania i wsparcie!

A tymczasem niech Bliskość będzie z Wami! Już dziś!

A Wy? Pracujecie już ze swoimi Pociechami i własnymi egzemplarzami Dziennika Bliskości??