Zaproszenie na leśne party + FREEBIE

Zaproszenie na leśne party + FREEBIE

Witajcie w Listopadzie – chyba najbardziej szaroburym miesiącu w ciągu roku. Aby go pokolorować i mocno ogrzać Kinga już od kilku lat proponuje Rodzicom przyłączenie się do wspólnej – internetowej zabawy zwanej Bliskopadem. W zeszłym roku odrobinę jej przy tym projekcie pomagałam i w tym roku również postanowiłam to zrobić. Przygotowałam dla Was kilka designów i kart pracy z pomysłami na zabawy – leśne zabawy – bo to one w ostatnim czasie skradły serducho zarówno Oli Fasoli, jak i mi i dominują w naszym domu! I grzeją nas i zbliżają. Karty pojawiać się będą w kolejnych tygodniach Listopada (zgodnie z planem przedstawionym przez Kingę tutaj), a na sam początek na zachętę mam dla Was małe zaproszenie w Bliskopadowych klimatach! Zapraszam Was dziś na imprezę!

bliskopad_alter3

Co powiecie na to, aby zorganizować sobie w domu małe przyjęcie? Tak zupełnie bez okazji – wspólnie z dzieckiem upichcić coś smakowitego, przygotować dekoracje i kreatywne zabawy, a do kubeczków wlać ciepłe kakao. I rodzinnie – tak po prostu – po domowemu – poświętować. Spędzić wspólnie czas. Taki piknik na dywanie. Z zajęciami, które najbardziej lubicie! Jeśli chcecie zaproście większe grono osób – rodzinę lub znajomych – Waszych i Waszego dziecka. Zróbmy razem szum wokół jesieni! Tak bez przyczyny!

 

Na zachętę mam dla Was plik zaproszenia do druku – pobierzcie go sobie, wydrukujcie i rozdajcie znajomym lub domowym pluszakom. Od Was zależy jak potraktujecie tę zabawę!

Zaproszenie_final

Plik pdf do pobrania STĄD.

 

Tymczasem pokażę Wam jak to u nas było:

Zaczęłyśmy od wspólnych (Taty i Oli) zakupów – najważniejsza była Marchewka, jabłka, orzechy i bakalie. Przed dniem imprezy razem z Olą odbyłam kilka spacerów w poszukiwaniu kolorowych liści i innych jesiennych cudów (jak na przykład kasztany i szyszunie), ale to podejrzewam macie już ogarnięte! Również kilka dni wcześniej bawiłyśmy się z Olą w tworzenie masek z papierowych talerzyków (czyt. ja tworzyłam, a Ola nie mogła się doczekać – podbierała mi klej, bawiła się wyciętymi kółeczkami i dopytywała, czy już gotowe :D po czym przyklejała wąsy i do końca dnia nie chciała zdjąć swojej zajączkowej maski i pomponiastego ogonka).

Termin leśnego party był wyznaczony, dzień wcześniej ogarnęłam mieszkanie i sobotę rozpoczęłyśmy z Olą od wspólnego pieczenia ciasta marchewkowego. Nasze ulubione ciasto. Proste, szybkie i składniki zazwyczaj są w naszym domu, więc tylko czekają na użycie. Później Ola zajęła się własną zabawą, a ja dekoracjami. Postawiłam na dwa kolory: żółty i różowy. Papierowe kubeczki, słomki, dekoracje – zostały nam z imprezy urodzinowej. Nakleiłam na nie zwierzątka z zaproszenia, które wydrukowałam wcześniej na papierze naklejkowym i wycięłam puncherem w kształcie kółek. Jesienne dekoracje kupiłam w sklepie scrapbookingowym kilka tygodni wcześniej, więc teraz tylko odpakowałam je i były gotowe do użycia. Do pudełeczek i torebek trafiły prezenty dla każdego z nas – bakalie (również te w skorupkach – rozbijanie orzechów laskowych było później częścią imprezy). No i jak tylko Ola zobaczyła tę jesienną „wystawkę”, nie mogła się od niej oderwać – kazała mi się posadzić na blacie w salonie i pilnowała dobytku – przestawiając dekoracje w każdą stronę.

Po obiedzie ciasto wjechało na stół i zaczęło się świętowanie tego najzwyczajniejszego dnia w roku.

A co podczas takiego przyjęcia można z dziećmi robić? Jak się bawić? O tym co u nas się działo będzie mój kolejny post – już wkrótce!

Mam nadzieję, że zainspirowałyśmy Was dziś do stworzenia z igły widłów, czyli świętowania dnia, które świętem nie jest, ale być powinno, bo takie jest Wasze widzi-mi-się. Naciągajcie reguły gry od czasu do czasu, dobra? Kto powiedział, że dzień „chodzenia bez skarpetek” nie powinien zostać hucznie przeżyty!?

Wasze dzieci będą zachwycone. A listopad kolorowy i cieplutki!

Dzięki za dziś. Do miłego…